Jak dbać o konia jesienią? Żywienie, pielęgnacja i przygotowanie do zimy
Jak dbać o konia jesienią? Najważniejsze jest stopniowe dostosowanie żywienia do zmniejszającej się ilości trawy, kontrolowanie kondycji oraz uważne zarządzanie jesiennym pastwiskiem, zapewnienie odpowiedniej ilości wody i paszy objętościowej oraz przygotowanie sierści, kopyt i warunków utrzymania do chłodniejszej i bardziej wilgotnej pogody. Nie każdy koń potrzebuje jesienią większej ilości paszy treściwej czy dodatkowych suplementów. Znacznie ważniejsza jest obserwacja konkretnego zwierzęcia i reagowanie na rzeczywiste zmiany jego masy ciała, diety, poziomu pracy oraz warunków, w których przebywa. Jesień to okres przejściowy. Dni stają się krótsze, temperatura spada, zmieniają się dostępność i skład runi pastwiskowej, a wiele koni zaczyna spędzać więcej czasu w stajni. Jednocześnie rozwija się zimowa okrywa włosowa, pojawia się więcej błota i wilgoci, a u części zwierząt zmniejsza się intensywność treningów. Dobra jesienna opieka nie polega więc na jednej sezonowej zmianie, ale na przygotowaniu całego sposobu żywienia i utrzymania konia do zimy.
Szybka lista kontrolna – o czym pamiętać jesienią?
- Pasza objętościowa pozostaje podstawą diety, a przejście z pastwiska na większy udział siana powinno być stopniowe.
- Nie zwiększaj automatycznie kaloryczności dawki. Najpierw sprawdź masę ciała, BCS i rzeczywisty poziom pracy.
- U koni z EMS, dysregulacją insulinową lub historią ochwatu zwróć szczególną uwagę na jesienną trawę, zwłaszcza podczas chłodnych nocy i słonecznych dni.
- Kontroluj pobieranie wody – wraz ze wzrostem udziału suchego siana odpowiednie nawodnienie staje się jeszcze ważniejsze.
- Wilgoć i błoto zwiększają znaczenie regularnej kontroli kopyt, pęcin i skóry.
- Golenie i derkowanie dopasuj do poziomu pracy, sierści i warunków utrzymania, a nie wyłącznie do daty w kalendarzu.
- Program odrobaczania i szczepień warto ustalać indywidualnie z lekarzem weterynarii.
W siodle konkretów: jesienią nie należy automatycznie zwiększać ilości paszy ani wprowadzać dodatkowych suplementów. Najważniejsze są regularna kontrola kondycji, stopniowe przechodzenie na większą ilość siana, ostrożność przy jesiennym pastwisku, odpowiednie nawodnienie oraz dokładniejsze obserwowanie kopyt, skóry i sierści.
Co właściwie zmienia się u konia jesienią?
Najbardziej widoczną zmianą jest rozwój zimowej sierści, ale jesień wpływa na znacznie więcej elementów utrzymania. Zmniejsza się dostępność pastwiska, coraz większą część dawki zaczyna stanowić siano, pogarszają się warunki na padokach, a dzień treningowy staje się krótszy. W wielu stajniach konie zaczynają też spędzać więcej czasu wewnątrz, co zwiększa znaczenie jakości ściółki, wentylacji oraz ograniczania zapylenia.
Nie jest natomiast prawdą, że u każdego zdrowego konia jesienią po prostu zwalnia metabolizm, co automatycznie wymusza zwiększenie ilości energii w dawce. Zapotrzebowanie energetyczne zależy między innymi od temperatury, wiatru, wilgoci, grubości sierści, kondycji, wieku oraz wykonywanej pracy. Potrzeby te szczególnie rosną wtedy, gdy niska temperatura łączy się z wiatrem i mokrą sierścią. Samo nadejście października nie jest więc wystarczającym powodem do zwiększenia porcji paszy.
Co zatem z tego wynika? Jesienią warto przede wszystkim regularnie kontrolować kondycję. Przydatna jest ocena BCS, czyli Body Condition Score, oraz powtarzany w podobnych warunkach pomiar obwodu klatki piersiowej. Pozwala to wychwycić stopniowe chudnięcie lub przybieranie na wadze wcześniej, niż będzie ono widoczne pod gęstą zimową sierścią.
Żywienie konia jesienią – od czego zacząć?
Podstawą diety przez cały rok pozostaje pasza objętościowa. Wraz z pogarszaniem się jakości i dostępności pastwiska coraz większą część dawki zaczyna stanowić siano. Nie warto czekać do momentu, gdy trawy praktycznie już nie ma, a następnie z dnia na dzień całkowicie zmieniać sposobu żywienia. Układ pokarmowy konia i mikrobiota jelita grubego najlepiej funkcjonują przy możliwie stabilnej diecie, dlatego większe zmiany powinny być wprowadzane stopniowo.
U wielu zdrowych koni dobrej jakości siano i pastwisko są w stanie pokryć dużą część potrzeb żywieniowych. Pasze treściwe stają się szczególnie potrzebne wtedy, gdy koń intensywnie pracuje, ma problem z utrzymaniem właściwej masy ciała albo z różnych powodów nie jest w stanie pobrać wystarczającej ilości dobrej paszy objętościowej. Nie warto więc zwiększać koncentratu tylko dlatego, że zrobiło się chłodniej.
Jesienną dawkę najlepiej zacząć od odpowiedzi na trzy proste pytania:
Ile koń rzeczywiście pracuje?
Jaka jest jego aktualna kondycja?
Co dostarcza pasza objętościowa?
Dopiero później można zdecydować, czy potrzebna jest bardziej energetyczna mieszanka, balancer albo uzupełnienie konkretnych witamin i minerałów. Co więcej, przy ocenie jesiennej dawki sprawdź przede wszystkim:
- czy ilość siana odpowiada aktualnemu zapotrzebowaniu konia;
- czy poziom paszy treściwej nadal pasuje do intensywności treningów;
- czy koń nie zaczyna chudnąć albo tyć;
- jak dużo czasu nadal spędza na pastwisku;
- czy witaminy i minerały nie są niepotrzebnie dublowane przez kilka produktów.
To prostsze i bezpieczniejsze podejście niż dokładanie kolejnych składników „na odporność”, „na sierść” czy „na zimę” bez sprawdzenia całej dawki.
Jesienne pastwisko – czy późna trawa może być problemem?
Trawa może być problematyczna szczególnie w przypadku koni z dysregulacją insulinową, EMS, nadwagą i historią ochwatu. Popularne przekonanie, że jesienna trawa jest już „słaba” i dlatego koń może jeść ją bez ograniczeń, bywa bardzo mylące. Trawy chłodnego sezonu mogą w określonych warunkach gromadzić znaczne ilości węglowodanów niestrukturalnych, czyli NSC.
Szczególnie ryzykowne może być połączenie jasnego, słonecznego dnia z chłodną nocą. W ciągu dnia roślina produkuje cukry w procesie fotosyntezy, natomiast niska temperatura może ograniczać ich wykorzystanie do wzrostu. W efekcie jesienią poziom NSC może pozostawać podwyższony także rano. To ważne, ponieważ popularna zasada, według której poranny wypas zawsze jest najbezpieczniejszy, nie sprawdza się w każdej sytuacji.
U zdrowego, szczupłego konia takie wahania nie muszą stanowić problemu. Inaczej należy podchodzić do kuca z EMS, konia z aktywną dysregulacją insulinową czy zwierzęcia po ochwacie. W ich przypadku dostęp do pastwiska powinien wynikać z indywidualnej oceny ryzyka, a nie tylko z pory roku.
Więcej na ten temat opisujemy w poradnikach:
Jak dopasować jesienną dietę do konkretnego konia?
Nie ma jednej jesiennej paszy odpowiedniej dla wszystkich koni. Zwierzę sportowe utrzymujące intensywny plan treningowy może potrzebować dodatkowej energii mimo zakończenia sezonu pastwiskowego. Z kolei kuc, który jesienią zaczyna pracować mniej, może szybko przybrać na wadze, jeśli jednocześnie zwiększymy ilość paszy treściwej na zimę.
|
Koń / sytuacja |
Główny cel jesienią |
Co warto sprawdzić? |
|
Zdrowy koń rekreacyjny w dobrej kondycji |
utrzymanie prawidłowego BCS |
jakość siana, rzeczywisty poziom pracy, witaminy i minerały w całej dawce |
|
Koń intensywnie trenujący |
pokrycie większego zapotrzebowania energetycznego i białkowego |
czy samo siano wystarcza, ilość energii, jakość białka, poziom pracy |
|
Koń łatwo tyjący / kuc |
ograniczenie jesiennego przyrostu masy |
pastwisko, NSC, ilość paszy treściwej i BCS |
|
Koń z EMS lub ID |
kontrola odpowiedzi insulinowej i ryzyka ochwatu |
analiza siana, dostęp do jesiennej trawy, cukier i skrobia w całej diecie |
|
Koń starszy |
utrzymanie masy i możliwości pobierania paszy |
zęby, zdolność przeżuwania siana, BCS, PPID i inne choroby przewlekłe |
|
Koń chudy / trudno utrzymujący masę |
wejście w zimę z właściwą kondycją |
jakość i ilość siana, uzębienie, pasożyty, ewentualne zwiększenie gęstości energetycznej |
|
Koń po ograniczeniu treningów |
uniknięcie nadwyżki energii |
czy ilość paszy treściwej została dostosowana do mniejszej pracy |
Powyższa tabela dobrze pokazuje, dlaczego zwiększanie dawki tylko dlatego, że robi się zimno, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Znacznie lepiej regularnie kontrolować kondycję i dostosowywać żywienie do rzeczywistych zmian.
Siano jesienią – jakość jest ważniejsza niż sam kolor
Jesień to dobry moment na sprawdzenie zapasów paszy objętościowej na kolejne miesiące. Siano powinno być prawidłowo wysuszone i przechowywane, bez pleśni oraz nadmiernego zapylenia. Sam kolor nie pozwala jednak wiarygodnie ocenić jego wartości odżywczej. Zielone siano nie musi być automatycznie bardzo bogate, a bardziej blade nie musi być niskokaloryczne czy odpowiednie dla konia metabolicznego.
Jeżeli koń ma EMS, dysregulację insulinową, historię ochwatu albo wymaga precyzyjnej kontroli energii, najbardziej wiarygodnym rozwiązaniem jest analiza laboratoryjna paszy objętościowej. Wartość NSC może znacząco różnić się między partiami i nie da się jej pewnie określić na podstawie wyglądu. U koni szczególnie wrażliwych często dąży się do wartości około 10–12% NSC lub niższej, ale interpretacja wyniku powinna uwzględniać sposób analizy oraz sytuację konkretnego zwierzęcia.
Ponadto znaczenie ma przechowywanie – zawilgocone, spleśniałe lub mocno pylące siano nie powinno trafiać do żłobu. Problem dotyczy zarówno układu pokarmowego, jak i dróg oddechowych.
Czy jesienią trzeba zwiększyć ilość paszy treściwej?
Zwiększanie powinno być poprzedzone analizą. Najpierw warto sprawdzić, czy koń rzeczywiście potrzebuje dodatkowych kalorii. U części zwierząt jesienią liczba treningów maleje, a jednocześnie właściciele zaczynają zwiększać dawkę z obawy przed zimą. W takim układzie łatwo doprowadzić do stopniowego wzrostu masy ciała.
Jeżeli potrzeba więcej energii, często warto najpierw przyjrzeć się ilości i jakości paszy objętościowej. Fermentacja włókna w jelicie grubym jest również źródłem ciepła, dlatego siano ma szczególne znaczenie podczas chłodniejszych miesięcy. Dopiero kiedy koń nie jest w stanie utrzymać właściwej kondycji przy odpowiedniej podaży dobrej jakości paszy objętościowej, można zwiększyć gęstość energetyczną pozostałej części dawki.
Jeśli potrzebna jest pełna mieszanka dostosowana do poziomu pracy, warto porównać pasze dla koni Energys. Dobór powinien wynikać z potrzeb konkretnego konia, a nie wyłącznie z pory roku.
Witaminy i minerały jesienią – czy suplementacja zawsze jest konieczna?
Przejście z pastwiska na siano rzeczywiście zmienia profil części składników odżywczych. Dobrym przykładem jest witamina E, której świeża zielonka jest wartościowym źródłem, podczas gdy jej ilość w sianie zmniejsza się wraz z przechowywaniem. Konie bez dostępu do świeżej trawy, szczególnie intensywnie pracujące, mogą więc wymagać większej uwagi pod tym względem.
Nie oznacza to jednak, że każdy koń powinien jesienią automatycznie otrzymać kilka nowych suplementów. Jeżeli podstawowa pasza jest już wzbogacona w witaminy i minerały, kolejny preparat może jedynie niepotrzebnie dublować część składników. Szczególnej ostrożności wymaga selen – jest niezbędny, ale jego przewlekły nadmiar również może być szkodliwy.
U konia żywionego przede wszystkim sianem i niewielką ilością paszy treściwej można rozważyć skoncentrowaną paszę uzupełniającą zamiast zwiększania kaloryczności całej dawki – przykładem takiego rozwiązania jest Energys Balancer. Nadal warto jednak patrzeć na całe żywienie i stosować produkt zgodnie z zalecanym dawkowaniem.
Nawodnienie konia jesienią – dlaczego zwierzę nadal potrzebuje dużo wody?
O wodzie łatwo pamiętać podczas letnich upałów, ale jesienią temat często schodzi na dalszy plan. Tymczasem koń przechodzący ze świeżej trawy na suche siano zaczyna pobierać znacznie mniej płynu wraz z paszą. Jeśli jednocześnie zmniejszy ilość wypijanej wody, wzrasta ryzyko odwodnienia i problemów ze strony przewodu pokarmowego. Poidła i wiadra warto więc kontrolować równie dokładnie jak latem. W chłodniejszych miesiącach szczególnie ważne staje się to, aby woda była stale dostępna, czysta i niezamarznięta. Część koni chętniej pije wodę, która nie jest bardzo zimna, dlatego warto obserwować indywidualne zachowanie zwierzęcia.
W związku z tym jesienią zwróć uwagę na trzy rzeczy:
- czy koń rzeczywiście pije, a nie tylko ma wodę w boksie lub na padoku;
- czy poidło działa prawidłowo i zapewnia odpowiedni przepływ;
- czy wraz ze wzrostem udziału suchego siana nie spada pobranie płynów.
U niektórych koni pomocne mogą być prawidłowo przygotowane mokre posiłki. Nie zastępują one swobodnego dostępu do wody, ale zwiększają ilość płynu pobieranego razem z paszą. Jednym z produktów przeznaczonych do podawania na mokro jest Energys Mash.
Jesienne linienie i zimowa sierść – co je powoduje?
Jesienią koń zaczyna rozwijać gęstszą zimową okrywę włosową. Wbrew częstemu przekonaniu proces ten nie zależy wyłącznie od spadku temperatury. Jednym z najważniejszych sygnałów środowiskowych jest skracający się fotoperiod, czyli długość dnia, który wpływa na układ hormonalny oraz cykl wzrostu sierści.
Regularne szczotkowanie ma w tym okresie szczególne znaczenie. Pomaga usuwać luźny włos, błoto i pot, ale przede wszystkim pozwala dokładnie obejrzeć skórę. Jakość sierści zależy również od ogólnego stanu zdrowia i prawidłowego żywienia, dlatego odpowiednia podaż białka, energii oraz właściwy bilans minerałów są ważniejsze niż automatyczne sięganie po „suplement na sierść”.
Nagłe wyłysienia, nasilony łupież, świąd czy rozległe strupy nie powinny być tłumaczone zwykłym jesiennym linieniem. Mogą wskazywać na problem dermatologiczny, pasożyty lub chorobę ogólnoustrojową.
Warto przeczytać: więcej informacji znajdziesz w poradniku Najczęstsze choroby skóry koni – jak im zapobiegać i leczyć?.
Golenie i derkowanie konia jesienią – kiedy ma sens?
Nie każdy koń wymaga golenia – najwięcej sensu ma ono u zwierząt regularnie wykonujących intensywną pracę, które w gęstej zimowej sierści mocno się pocą i bardzo długo schną. Mokra sierść traci część swoich właściwości izolacyjnych, dlatego po treningu szczególnie ważne jest odpowiednie wysuszenie konia i dostosowanie sposobu strzyżenia do jego pracy oraz warunków utrzymania.
Derka również nie powinna pojawiać się od razu wraz z pierwszym chłodniejszym dniem. Naturalna, sucha zimowa sierść skutecznie zatrzymuje warstwę powietrza stanowiącą izolację. Koń ogolony, bardzo szczupły, starszy, chory lub niezaaklimatyzowany do chłodu może jednak potrzebować innego podejścia niż zdrowe zwierzę z pełną zimową okrywą i dostępem do osłoniętego miejsca.
Przy decyzji o derkowaniu warto brać pod uwagę jednocześnie:
- temperaturę, wiatr i opady;
- kondycję i stan zdrowia konia;
- to, czy koń jest ogolony;
- grubość i suchość sierści;
- poziom pracy;
- możliwość schronienia się przed deszczem i wiatrem.
Warto pamiętać: derka powinna rozwiązywać konkretny problem, a nie być elementem jesiennego kalendarza.
Kopyta konia jesienią – czy suszyć je za wszelką cenę?
Deszcz i błotniste padoki sprawiają, że jesienią trzeba uważniej obserwować kopyta. Problemem jest nie tylko sama wilgoć, ale przede wszystkim długotrwałe przebywanie na mokrym i zanieczyszczonym podłożu, niewłaściwa higiena oraz zaburzenia mechaniki kopyta. W takich warunkach łatwiej zauważyć między innymi nieprzyjemny zapach i zmiany w obrębie strzałki.
Najlepszą profilaktyką pozostają regularne czyszczenie i oglądanie kopyt, zapewnienie możliwie suchego miejsca odpoczynku oraz systematyczne werkowanie lub kucie. Nie warto natomiast codziennie agresywnie szorować, moczyć i pokrywać kopyt kilkoma preparatami bez konkretnego powodu. Stan puszki kopytowej najlepiej oceniać razem z kowalem, a w przypadku bólu, wyraźnie nasilonego tętna palcowego lub nagłej kulawizny również z lekarzem weterynarii.
Warto przeczytać: Pełne zasady opisujemy w poradniku Pielęgnacja kopyt konia – jak prawidłowo dbać o kopyta?.
Gruda i problemy skórne – jesienna wilgoć ma znaczenie
Jesienią pęciny często przez wiele godzin pozostają mokre i zabrudzone błotem. Sprzyja to uszkodzeniu naturalnej bariery skóry, a przez powstałe mikrouszkodzenia łatwiej rozwijają się wtórne infekcje. Charakterystyczne strupy w okolicy pęcin często określa się zbiorczo jako grudę, choć podobny obraz kliniczny może mieć różne przyczyny.
Podstawą jest ograniczenie długotrwałego kontaktu skóry z wilgocią i zanieczyszczonym podłożem. Koń powinien mieć możliwość odpoczynku w suchym miejscu, a mokrych pęcin nie należy bez potrzeby intensywnie szorować. Jeżeli zmiany są rozległe, bolesne, koń ma obrzęk lub zaczyna kuleć, lepszym rozwiązaniem jest diagnostyka niż testowanie kolejnych przypadkowych preparatów.
Stajnia jesienią – ciepło nie może oznaczać braku wentylacji
Wraz ze spadkiem temperatury pojawia się pokusa szczelnego zamykania stajni. Z punktu widzenia dróg oddechowych nie zawsze jest to dobre rozwiązanie. W słabo wentylowanym budynku łatwiej gromadzą się kurz, amoniak, wilgoć oraz drobne cząstki drażniące układ oddechowy.
Dobra stajnia powinna zapewniać wymianę powietrza bez tworzenia silnego, bezpośredniego przeciągu w miejscu, w którym stoją konie. Równie ważna jest jakość siana i ściółki, ponieważ zapylenie otoczenia ma istotny wpływ na drogi oddechowe. Im więcej czasu koń spędza wewnątrz, tym ważniejsze staje się właściwe środowisko w budynku.
Jesienią nie należy też bez potrzeby ograniczać padokowania. Ruch, kontakt społeczny i możliwość swobodnego pobierania paszy są ważne przez cały rok. Błoto komplikuje organizację wybiegu, ale samo w sobie nie powinno oznaczać wielogodzinnego zamykania zdrowego konia w boksie.
Jesienna profilaktyka – odrobaczanie, szczepienia i zęby
Podejście do kontroli pasożytów zmieniło się w ostatnich latach. Nowoczesna profilaktyka nie polega na automatycznym odrobaczaniu każdego konia co kilka tygodni według identycznego kalendarza – przy ustalaniu częstotliwości uwzględnia się badania liczby jaj pasożytów w kale, indywidualne ryzyko oraz kontrolę skuteczności stosowanych preparatów.
Jesień może być dobrym momentem na rozmowę z lekarzem weterynarii o strategii przeciwpasożytniczej, ale nie istnieje jeden preparat i jeden termin odpowiedni dla wszystkich koni. Znaczenie mają między innymi wiek, wyniki badań, warunki utrzymania, liczebność stada i lokalne ryzyko. Podobnie należy podchodzić do szczepień. Ich plan powinien wynikać z wieku, sposobu użytkowania, podróży, kontaktu z innymi końmi oraz sytuacji epidemiologicznej, a nie tylko z kalendarzowej pory roku.
Jesień jest natomiast bardzo dobrym momentem na zwrócenie uwagi na uzębienie, szczególnie przed okresem, w którym coraz większa część diety będzie oparta na suchym sianie. Gubienie częściowo przeżutego pokarmu, wyraźne wydłużenie czasu jedzenia, utrata masy, długie włókna w kale czy nieprzyjemny zapach z jamy ustnej powinny skłonić do kontroli stomatologicznej.
Koń starszy jesienią wymaga dokładniejszej kontroli
Senior może dobrze funkcjonować na tej samej diecie co kilka lat wcześniej, ale jesień i zima często ujawniają problemy z utrzymaniem kondycji. Gruba sierść potrafi skutecznie ukryć utratę masy, dlatego starszego konia warto regularnie nie tylko oglądać, ale także oceniać dotykiem. Żebra, linia grzbietu i zad mogą zdradzić zmianę szybciej niż samo spojrzenie na sylwetkę. Jeżeli wiekowy koń zaczyna chudnąć, nie należy automatycznie zwiększać ilości zboża. Najpierw warto ocenić uzębienie, ilość faktycznie pobieranej paszy, jakość siana, obciążenie pasożytami oraz ewentualne choroby przewlekłe. U starszych zwierząt szczególnego znaczenia nabiera również diagnostyka PPID.
Warto wiedzieć: konie starsze i szczupłe mogą potrzebować więcej energii podczas chłodnej pogody. Dobrym sposobem na zwiększenie jej podaży bywa dodatkowa, łatwa do pobrania pasza objętościowa, szczególnie gdy tradycyjne siano staje się trudne do dokładnego przeżuwania.
Jak przygotować konia do zimy? Jesienna checklista
Najlepiej potraktować jesień jako moment na sprawdzenie całego systemu utrzymania, zanim pojawią się pierwsze dłuższe okresy niskich temperatur.
|
Co sprawdzić? |
Na co zwrócić uwagę? |
Dlaczego przed zimą? |
|
BCS i masa ciała |
czy koń nie chudnie ani nadmiernie nie tyje |
zimowa sierść może maskować zmiany kondycji |
|
Zapasy siana |
jakość, ilość, sposób przechowywania |
pasza objętościowa będzie podstawą zimowej diety |
|
Pastwisko |
ilość trawy i ryzyko wysokiego NSC |
szczególnie ważne przy EMS, ID i ochwacie |
|
Woda |
czystość, dostępność, temperatura |
wraz z suchym sianem kontrola nawodnienia staje się ważniejsza |
|
Pasza i suplementy |
czy dawka nadal odpowiada poziomowi pracy |
ograniczenie treningów może zmniejszać zapotrzebowanie energetyczne |
|
Kopyta |
strzałka, pęknięcia, balans kopyta |
błoto i wilgoć utrudniają utrzymanie ich w dobrej kondycji |
|
Skóra i pęciny |
strupy, wyłysienia, świąd, obrzęk |
jesienna wilgoć sprzyja problemom dermatologicznym |
|
Sierść |
sposób schnięcia po treningu, ewentualne golenie |
ma znaczenie szczególnie przy regularnej pracy |
|
Stajnia |
wentylacja, ściółka, zapylenie |
konie często zaczynają spędzać więcej czasu wewnątrz |
|
Profilaktyka |
pasożyty, szczepienia, zęby |
plan warto uporządkować przed trudniejszym okresem zimowym |
Pielęgnacja konia jesienią – podsumowanie
Dobra jesienna opieka nie polega na wprowadzeniu dużej liczby sezonowych suplementów. Znacznie ważniejsze są dopasowanie żywienia do rzeczywistej kondycji i pracy, stopniowe zwiększanie udziału siana, kontrola jesiennego pastwiska oraz regularna obserwacja masy ciała. Szczególnej uwagi wymagają konie z EMS, dysregulacją insulinową, historią ochwatu, seniorzy i zwierzęta mające problem z utrzymaniem prawidłowego BCS.
Równie istotne są woda, ruch i warunki utrzymania. Jesienne błoto wymaga dokładniejszego kontrolowania kopyt i skóry, ale nie powinno automatycznie oznaczać rezygnacji z codziennego wybiegu. W stajni warto zadbać o suche miejsce do odpoczynku oraz dobrą wymianę powietrza zamiast szczelnego zamykania wszystkich otworów.
Słowo na koniec: Jesień jest przede wszystkim czasem obserwacji i przygotowania do zimy. Jeśli koń wchodzi w chłodniejszy sezon z prawidłową masą, zdrowymi kopytami, sprawnym uzębieniem, dobrą paszą objętościową i właściwie dopasowanym programem profilaktyki, znacznie łatwiej utrzymać go w dobrej kondycji przez kolejne miesiące.
